Pożegnanie
Pożegnaliśmy dzisiaj naszego parafianina, Brata w Chrystusie, śp. Wacława Rudzkiego.
Dziękujemy Panu Bogu za każdy dzień, który przeżył wśród nas. Za Jego obecność na Mszach świętych, za życzliwy uśmiech, za pomocną dłoń, za opiekę, którą z miłością otaczał żonę będacą w potrzebie. Był prawdziwym parafianinem – nie tylko z nazwy, ale z serca. Żył Ewangelią w prostocie codzienności: w pracy, w rodzinie, w sąsiedztwie, w kościele. Jego wiara nie była głośna, ale głęboka. Dobroć – konkretna. Świadectwo – wiarygodne. Nauczył nas, że świętość nie musi być spektakularna, wystarczy wierność Bogu w małych rzeczach. Porządkowaniu otoczenia kościoła, uwielbieniu Boga psalmami. Teraz stoi przed Panem, który zna Go lepiej niż my sami. Oddaliśmy Pana Wacława w Jego miłosierne ręce. Niech Maryja, Wspomożycielka Wiernych, którą tak czcił, prowadzi Go bezpiecznie do domu. Niech święci patronowie, których wzywał w koronce do Miłosierdzia Bożego, wyjdą Mu na spotkanie.
Rodzinie i bliskim pragniemy powiedzieć: nie zostajecie sami. Kościół jest z wami. Wspólnota parafialna jest z wami. I przede wszystkim – Bóg jest z wami. Łzy są dziś naturalne, ale nie są ostatnią prawdą. Ostatnią prawdą jest Zmartwychwstanie.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.
Nie wszyscy wiedzieli, ale był rezerwowym w Męskim Plutonie Różańca naszej Parafii. Przystąpił do uroczystego przyrzeczenia. Dołączył do naszego Plutonu w Niebie.
Niech Bóg przyjmie Cię do swojej chwały, drogi Bracie.